PRZECZYTANE W STYCZNIU
Czy warto wydawać kilkadziesiąt złoty na te książki? Ja już to wiem i mam nadzieję, że ułatwię komuś podjęcie właściwej decyzji. Bez owijania w bawełnę, konkretnie,lekko i szybko.
Rzuciłam się na tę książkę zaraz po przeczytaniu "Pokusy czerni" Cartera Wilsona ponieważ była tak ciekawa i wciągająca, że skończyła się już pierwszego dnia, to dało mi nadzieję, że inne dzieła tego pana będę równie dobre. "Chłopiec w lesie" jest ok ale dupki nie urywa. Zdecydowanie poniżej oczekiwań ale na tyle dobrze by nie żałować na nią czasu. Moim zdaniem 5/10.
Grupa chłopców zrobiła coś złego. Nie będę zdradzać co bo tego dowiadujemy się przez całe opowiadanie ale ujawnię, że było to straszne, wykraczające poza wszelkie normy i autor zdecydowanie popisał się tutaj fantazją. W wydarzeniu brała udział również dziewczyna, która szantażuje teraz już mężczyzn, wyznaniem prawdy ,dodatkowo zmuszając do kolejnych okropności.
Jezu, jak ta książka się ciągła...3,5/10 w mojej skali. Irytująca narracja to pierwsze skojarzenie z tym dziełem grafomana. Nudne przemyślenia głównej bohaterki, które nic kluczowego nie wnoszą do historii i pogmatwana chronologia nie pobudzają neuronów tak jak powinny ale trzeba przyznać, że do samego końca nie wiemy czy mąż głównej bohaterki jest winny czy nie.
Zostaje porwana dziewczynka, podejrzanym jest mężczyzna, który całkowicie podporządkował sobie żonę, on się tłumaczy a ona się zastanawia. Na nowe zarzuty odpowiada kolejnymi wyjaśnieniami, W końcu okazuje się, że....
Zdecydowanie najlepszy tytuł przeczytany w tym miesiącu co nie znaczy wcale, że genialny. 6,5/10 spokojnie mogę jednak dać. Zaciekawia nas ta historia, próbujemy zrozumieć zachowanie bohaterów, dobrze jest dawkowane napięcie a fabuła jest oryginalna. Czyta się to lekko jednak nie na tyle by zapominać przy tym o bożym świecie.
Do więzienia trafia przystojniak, twierdzi, że jest niewinny (jak wszyscy za kratkami), upiera się by wyciągnęła go znana prawniczka, jednocześnie pisarka, która jak się okazuje nie do końca jest bez skazy. Powoli odkrywa czy facet,w którym się zakochała mówi prawdę....
Ostatnią pozycją w styczniu jest najbardziej wyczekiwany "Sto milionów dolarów" napisany przez popularnego pisarza Lee Child'a. Opowiadania o Jack'u Reacher'ze zawsze są bardzo dobre, ta najnowsza część najmniej udana. Po raz pierwszy Jack nie pracuje sam i to samo w sobie nie jest złe ale nadmiar instytucji z którymi współpracuje powoduje mętlik w głowie. Można się zgubić kto jest kim. Akcja polega na szukaniu terrorysty, który sprzedaje coś za 100 milionów zielonych a ci po jasnej stronie mocy próbują dowiedzieć się co to jest i uniemożliwić sprzedaż. 6/10





























