MINĘŁO PÓŁ ROKU
W tym czasie starałam się w grać kartami, które podsuwało mi życie, poszłam do pracy, zapisałam się na kurs prawa jazdy (bo już nie mogłam słuchać sapania męża, że muszę spróbować chociaż(za mną na razie jedna jazda)), założyłam aparat ortodontyczny, nie przeczytałam żadnej dobrej książki, dowiedziałam się, że moja matka zdradzała ojca a na dodatek on o tym wiedział(są razem) przez co całkowicie inaczej mi się z nią rozmawia (nie wie, że ja wiem), stuknęła mi trzydziestka (dobrze, że sępy jeszcze nade mną nie latają, coraz bliżej do połowy czasu o której pisał Dante w Boskiej komedii( "W wędrówce życia, na połowie czasu, straciwszy z oczy cień właściwej drogi, w głębi ciemnego znalazłem się lasu") ja na szczęście jestem raczej na słonecznej łące ale faktem jest, że każdego roku jesteśmy starsi;( , byłam w Zakopanem
, i właśnie wróciłam z nad morza:)
(Pobierowo rządzi)
Ogólnie rzecz ujmując: ŻYJE i z związku z tym od czasu do czasu znowu coś napiszę(bo to działa terapeutycznie :P





0 komentarze:
Prześlij komentarz