Muszę uczciwie obwinić za to Pewnego Osobnika bo okrutna prawda jest taka, że Mysz sama ani by tego nie doniosła ani nie podniosła wszystkiego na raz;P
Przy okazji pozdrowienia dla zagorzałych feministek, które na własne życzenie wyrzekają się swoich przywilejów.
Wspaniałym elementem tego zestawu jest nowa książka ulubionego autora Myszy pana Cobena. Premiera odbyła się kilka dni temu więc kartki są jeszcze gorące od druku... to jest niczym przepyszny wędzony aromatyczny ser z dziurami:)
Poprzednie dzieło leciutko rozczarowało ale pełna entuzjazmu przystępuję do lektury(zagryzając oscypkiem:)
Wy też tak macie?!




0 komentarze:
Prześlij komentarz