poniedziałek, 29 lutego 2016

Jak to się stało?




W drodze powrotnej od dentysty wydarzyło się coś co zadziwia za każdym razem gdy do tego dochodzi, nie bardzo wiem jak to się stało ale mimo iż nie było tego w planach kupiłam kilka rzeczy;)


Muszę uczciwie obwinić za to Pewnego Osobnika bo okrutna prawda jest taka, że Mysz sama ani by tego nie doniosła ani nie podniosła wszystkiego na raz;P
Przy okazji pozdrowienia dla zagorzałych feministek, które na własne życzenie wyrzekają się swoich przywilejów.
Wspaniałym elementem tego zestawu jest nowa  książka ulubionego autora Myszy pana Cobena. Premiera odbyła się kilka dni temu więc kartki są jeszcze gorące od druku... to jest  niczym przepyszny wędzony aromatyczny ser z dziurami:)
Poprzednie dzieło leciutko rozczarowało ale pełna entuzjazmu przystępuję do lektury(zagryzając oscypkiem:)

Wy też tak macie?!

0 komentarze:

Prześlij komentarz